środa, 10 września 2014

Alert dla chcących kupować w NEXT

Był jakiś czas temu taki post, w którym wychwalałam robienie zakupów w NEXT! 
Chwilowo muszę się wycofać ze swoich pochwał.

A było tak. Staszek urósł albo spodnie mu się skurczyły, nadchodzi jesień i zima itp., więc postanowiłam trochę odświeżyć mu garderobę. Zamówiłam więc (jeśli to kogoś interesuje) dwie pary spodni na szelkach, bluzę z kapturem oraz czapkę z pomponem na łączną sumę 53 CHF - czyli triumfalnie zmieściłam się w limicie zostawiając zapas na waciki (dostawa za darmo).

Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałam e-maila z informacją, że dostane paczkę jak zapłacę dodatkowe ponad 30 CHF. 
Wpierw pomyślałam, że może ktoś w UK omyłkowo na liście przewozowym wpisał 53 GBP, ale nie, z karty ściągnęło mi franki. Napisałam pytanie do firmy, która mi wysłała maila, czy mogą to wyjaśnić, ale mi nie odpisali. W przypływie odwagi zadzwoniłam do nich wyjaśnić sprawę.

I czego się dowiedziałam?! Paczka została wysłana nieznanym mi kurierem SkyNet (wcześniej był to chyba UPS), który funkcjonuje na innych zasadach niż DHL czy UPS. Niezależnie od wartości przesyłanego towaru musi oddawać paczkę do oclenia. A zatem do moich 53 CHF dodano 25 CHF kosztów, a następnie od otrzymanych 78 CHF policzono 8% podatku VAT. Hę? 

Na tej samej fali odwagi zadzwoniłam do firmy NEXT spytać czy mogę wycofać zamówienie albo co innego mogę zrobić? Pan potwierdził, że na razie zmienili kuriera, że być może za kilka miesięcy wrócą do wcześniejszego, a tymczasem mam nie płacić żadnych kosztów, to paczka do nich wróci i wtedy zwrócą mi kasę na moje konto.

Koniec końców skończyło się dobrze, ale biznes, niestety, przestał być opłacalny.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza